Wrocław > Wrocławskie Fortyfikacje

IR-11 na Strzegomskiej.

(1/3) > >>

Gogo:
 Oto foto-relacja z mojej bytności na tym obiekcie. Mieści się on na ul. Strzegomskiej w tym przypadku w sąsiedztwie przystanku autobusowego "Nowodworska". Czyli na Nowym Dworze, po lewej stronie ul. Strzegomskiej gdy się stoi tyłem do estakady "Gądowianka".
 Skorzystałem jak widać na zdjęciach z uprzejmości szefa tej składnicy złomu która się na tym obiekcie znajduje i obejrzałem sobie go z zewnątrz i jak widać na zdjęciach też od środka lecz tylko dwa pomieszczenia należące do punktu skupu.
 Facet z punktu mówił że w sprawie oglądania zachodzą często do niego ludzie a nawet mówił o jakichś dwóch studentkach z Uniwerka które kiedyś do niego zaszły i miały ze sobą jakąś dokumentację bo podobno pisały jakąś prace na ten temat.
 Jak już napisałem byłem tylko w dwóch pierwszych pomieszczeniach gdzie jest biuro i magazyn punktu skupu. Nie posiadam żadnego szkicu aby go zamieścić jako poglądu w stosunku do zdjęć. Biuro skupu mieści się w dawnej latrynie i jak gość mówił zajmuje ta latryna ledwie połowę objętości w stosunku do drugiego pomieszczenia.


 Zewnętrzna elewacja w dwóch ujęciach.






 Detal, czyli okno pomieszczenia biura-latryny.



 Pomieszczenie magazynowe widziane z zewnątrz.



 To samo od środka.



 Tak wygląda w środku.



 Korytarzyk wewnętrzny jak i zaprezentowany na kolejnym zdjęciu ten bezpośrednio przyległy do elewacji są zamurowane bo każde kolejne pomieszczenie zajmuje inna firma.






 Wejście do biura firmy dawnej latryny.



 Korytarzyk i wgląd do środka.



 Środek biura wraz z przybudówką wiadomego celu.



 Jakaś rura nad oknem Zdjęcie może trochę niezbyt wyraźne, lecz nie chciałem szefowi interesu przeszkadzać. Akurat wtedy miał klienta.



 Słupek z linami na płaszczu ziemnym.



 Widok na tę samą barierką na-schronową lecz już w innym miejscu skarpy.



 Obudowa.



 Widok u góry.



 Górny detal czyli pręt z obejma prawdopodobnie na rure kominową.



 Sam pręt.



 Dolne detale, kawałek rury.



 Kołka do czegoś, w innym miejscu były nawet podwójne.



 Zamurowane drzwi.



 Zewnętrzna elewacja z drugiej strony, widoczny też kawałek później (po wojnie jak można przypuszczać) dobudowanej rampy.



 Jeszcze raz środek. Zbliżenie ściany w której podobno kuli żołnierze "sojuszniczej armii" w poszukiwaniu skarbów.



 Odkopany kawałek skarpy ze względu na postawiony w sąsiedztwie warsztat samochodowy.

 Ciekawym jest to że ten schron ma ten sam kolor elewacji co IR-14.






Wolf:
No to lecimy z komentarzem od początku. Dokumentacja jaką miały studentki raczej na 100% nie mogła być "oryginalna" gdyż takiej w zasadzie nie ma, poza może dwoma szkicami, które w zasadzie nie dotyczą samych fortyfikacji. Obejdzie się bez szkicowania wnętrza, bo to się co do centymetra zgadza z tym co jest w IR 1, I.R. 2, I.R. 10 (W I.R. 20 jest inaczej, ale tylko trochę).

Oczywiście wewnątrz jak zazwyczaj, jest 6 kazamat, latryna studnia. Utarło się mówić że to niby magazynowe, i trochę prawdy w tym jest, bo w czasie pokoju służba garnizonu trzymała tam meble i wszystko co było do wstawienia albo umieszczenia gdzie indziej (to zresztą dotyczyło wszystkich schronów) W 1924 roku Międzysojusznicza Komisja Kontroli Wojskowej wykryła w tym obiekcie skład materiałów wybuchowych, a w 1928 teren został zajęty na potrzeby radiolatarni lotniska w Gądowie.

Moją uwagę zwraca to co widać od środka. Z lewej strony widać wyraźnie że nie ma, i nie było przejścia do kazamaty latryny. Oczywiście tym bardziej potwierdza to tezę, że przejść tych po prostu przed modernizacjami schronów na początku XX wieku nie było.

Wnętrze latryny ciekawe, zwłaszcza pod względem tej budki wiadomego celu - ciekawe czy oryginał ? Pewnie nie. Rura nad oknem to oczywiście pręt do zaczepiania żaluzji pancernych.

Detale w fasadzie - to u góry to obejmy na rury kominowe. Ten pręt wystający ze ściany to oznaczenie wejścia kabla telefonicznego. Kółka w ścianach służą do mocowania drzwi w pozycji otwarte.

Kolor farby ? Intrygujący, i po co to pomalowano ?

Gogo:
 Zastanawiam się czy nie było jakichś odstępstw od schematu budowlanego schronów, zwłaszcza że zapomniałem zrobić zdjęcia tej ściany dzielącej magazynówkę od latryny. Bo na tam zdjęciu widać jakby zamurowany narys korytarzyka łączącego te dwa pomieszczenia.
 Proponuję zajrzeć tam jeszcze raz, bo jeżeli faktycznie jest zamurowany to znaczy że był zamurowany jeszcze przed modernizacją. I jeżeli faktycznie był zamurowany to możliwe że nie zgadzał się z układem pomieszczeń, szef firmy mówił że latryna była objętościowo mniejsza niż pierwsze pomieszczenie. A przybudówka wewnątrz biura raczej na oryginał nie wygląda.

Wolf:
Jedynym odstępstwem we Wrocławiu od zasadniczego standardu był I.R. 10a, ale ten schron nie istnieje, więc nie ma już żadnych odstępstw :D
Jaka "magazynówka" ? To jest normalna kazamata schronu piechoty, która służy piechocie do ochrony w razie bombardowania artyleryjskiego, a z której piechota rozwija się na pozycje bojowe oddalone maksymalnie o 100m od schronu. Jakby tam wstawiono wytwórnię pączków to byłaby cukiernia, czy jednak funkcja cukierni, a obecnie magazynu jest tam wtórna wobec zasadniczego przeznaczenia dla sił piechoty ?

Na zdjęciach widać że nie ma na ścianie śladów żeby tam było przejście. Tak samo jest w I.R. 1. Czemu to miałoby się nie zgadzać z "układem pomieszczeń" ? Wszystko jest tak jak trzeba.  Szef firmy dobrze mówił, gdyż latryna jest zawsze faktycznie mniejsza od pozostałych pomieszczeń, tak samo jest we wszystkich innych schronach piechoty we Wrocławiu....

 

luki:
To co miały studentki to kopie z pracy doktorskiej lub artykułu MM. Dla tego dokładnie obiektu - nie licząc ułożenia kabla - nie ma osobnej dokumentacji.
Nie ma w nim nic niezwykłego.

Schron piechoty w oryginalnej formie widać na fotkach lotniczych ukośnych z Instytutu Herdera
http://www.herder-institut.de/bildkatalog/index/pic?id=142b221abc17e9ce26263377a59f5408&searchfield_parameter=60306
Po lewej dobrze widać mały staw, z tyłu było podobnie. Obecnie teren działki fortecznej znacznie przekształcono.

Malowanie fasady ceglanej jest dla mnie taką samą tajemnicą jak powszechnie spotykane malowanie płyt z piaskowca farbą olejną ;)
Sprzyja niszczeniu fasady pod taką "skorupą".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej